Aslan i Aza

W jaki sposób pomaga im udział w programie?

Zanim weszli do programu, przez 9 miesięcy mieszkali w ośrodku dla uchodźców – cała siódemka ściśnięta w jednym pokoju. Ponieważ ich pokoik zawsze był zadbany i czysty, bardzo często wchodziły tam zagraniczne wizytacje i różnego rodzaju kontrole. Nie mieli więc ani trochę prywatności.

Pan Aslan pracuje, Pani Aza na razie musi zadbać o swoje zdrowie. Obecnie ich największym problemem jest przeciągająca się procedura o nadanie statusu uchodźcy. Trudno jest uczyć się polskiego, czy planować dalsze życie, jeśli w każdej chwili może przyjść pocztą decyzja o tym, że muszą opuścić Polskę. Gdyby uzyskali pobyt, dostaliby dokumenty i Pan Aslan mógłby normalnie pracować, na przykład założyć własną firmę. Na razie pracodawcy często kręcą nosem na tymczasowe dokumenty, które dostał od Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Aza miałaby lepszy dostęp do specjalistycznego leczenia. Abdul trenuje zapasy na warszawskiej Legii, jest jednym z lepszych zawodników, ale nie może jeździć na zawody – właśnie ze względu na brak dokumentów. Fundacja znalazła adwokatkę, która prowadzi sprawę rodziny Azy i Aslana pro bono.

Dorośli uczą się języka polskiego, dzieci dostają od wolontariuszy i wolontariuszek Fundacji pomoc w nauce, dziewczynki chodzą na kurs programowania.

Jakie są ich najpilniejsze potrzeby?

Pomoc mieszkaniowa/ pomoc w procedurze/ psychoterapia dla Pani Azy/ kurs polskiego dla rodziców/ pomoc rzeczowa.

Co lubią robić w wolnym czasie?

Nie mają zbyt wiele wolnego czasu, więc przede wszystkim lubią odpoczywać, chodzić z dziećmi do parku, spotykać się ze znajomymi i sąsiadami. Pani Aza ma dwie polskie koleżanki, z którymi chętnie się spotyka.
Dzieci lubią bawić się z mieszkającymi po sąsiedzku polskimi rówieśnikami. Abdul lubi trenować zapasy.
Ich ulubionym miejscem w mieście są Złote Tarasy – jeżdżą tam czasem, by kupować sprzęt sportowy dla dzieci ze szkolnego stypendium. W Warszawie najbardziej przeszkadzają im korki.

O czym marzą?

Aslan i Aza marzą teraz tylko o normalnym życiu wolnych ludzi. Chcą móc się nie bać i skupić się na budowaniu przyszłości w Polsce dla siebie i swoich dzieci.

Mała Amina jest uzdolniona sportowo, ma już osiągnięcia w akrobatyce i gimnastyce sportowej. Teraz marzy, by trenować tenisa i wygrywać zawody dla Polski. Wierzy, że wtedy Polska pozwoli im tutaj zostać.
Kheda chciałaby zostać lekarką, a Iman programistką.

CEL: 30 900 zł

To roczny koszt wsparcia, zapewnianego rodzinie w ramach programu.